Nieprzyzwoitka czyli Blog na Bolcie. Nazwijcie mnie szaloną

Nieprzyzwoitka czyli Blog na Bolcie. Nazwijcie mnie szaloną

Wordpress zdominował internet i praktycznie stał się synonimem bloga. Wszystkie poradniki dla początkujących blogerów nie silą się nawet na próbę przekazania informacji, że oprócz Wordpressa istniejąc również inne systemy, które pozwalają na zrobienie swojej strony. Dlatego ja, Nieprzyzwoitka, zdecydowałam się na [famfary] Bolta. Może wam się wydawać to nielogiczne i nierozsądne, ale coż, ja uważam inaczej i w tym poście chciałabym Wam przedstawić powody, dla których nie wybrałam jednak Wordpressa.

Blog na Bolcie, czyli dlaczego zdecydowałam się na coś innego niż WordPress

Na początek mały disclaimer, nie twierdzę że Wordpress jest zły, on po prostu mi nie leży. Wordpress to stary, lub inaczej mówiąc "dojrzały" system. Rozwijał się ewolucyjnie od 2003 roku, czyli przez ponad 14 lat! Z jednej strony jest to na plus, z drugiej okazuje się, że Wordpress ciągnie za sobą również całą historię PHP, czyli języka w którym został napisany.

A PHP również w ciągu tych lat bardzo się zmieniło, wydoroślało. Natomiast Wordpress będąc zakładnikiem swojej popularności, musiał zachować coś co nazywamy zgodnością wsteczną (z ang. backwards compatibility). Z tego powodu trudne stało się wprowadzanie najnowszych cech języka w którym został napisany. Innymi słowy, aktualizacja do nowej wersji musiała być bezproblemowa dla użytkownika, dlatego programiści nie mogli "poszaleć" z tym co dawał Pehap.

Ja nie chciałam bawić się w archeologa i przekopywać się przez kolejne warstwy aby dostosować oprogramowanie do swoich potrzeb.

Jakie są zatem moje potrzeby?

Mój blog, to nie tylko okazja do podzielnia się swoimi przemyśleniami, to również okazja dla mnie aby pogrzebać co nieco w kodzie i nauczyć się czegoś nowego. Z racji swojego dziedzictwa, Wordpress nie za bardzo do tego się nadaje (tak jak już pisałam, archeologia i nie koniecznie najnowsze trendy w kodowaniu w PHP). Dlatego właśnie wybrałam Bolta.

Bolt - blaski i cienie

Bolt, jak każda rzecz ma swoje zady i walety.

Najpierw zalety:

  • Nowoczesny PHP - Bolt jest napisany przy użyciu frameworka Silex, który jest odchudzoną wersją frameworka Symfony. Powyższe frameworki to trochę awangarda PHP, ludzie stojący za nimi wprowadzili w zasadzie trend pisania dobrego i czystego kodu oraz wykorzystywania najnowszych ficzerów PHP do mejnstrimu. Czyli inaczej mówiąc, spopularyzowali robienie dobrej roboty w PHP.
  • Twig jako język szablonów - Bolt korzysta z Twiga, dzięki czemu można dużo łatwiej robić szablony i rozbudowywać swojego bloga on nowe ficzery. Na temat wyższości Twiga można by pisać wiele, ale jeśli nigdy nie robiliście templatek, to wtedy będzie to pisanie o różowych księżniczkach w cukierkowych lochach.
  • Typy zawartości (z ang. Content types) Typy zawartości pozwalają nam na dowolne dostosowanie sposobu, w jaki nasze posty są przechowywane, albo nawet więcej. Może posłużę się przykładem z własnego podwórka aby to było jasne. Na swoim blogu mam kilka typów zawartości: wpisy czyli posty, czyli zwykłe artykuły; strony czyli te stałe podstrony typu polityka cookies czy takie tam ... ("o mnie" którego ja nie mam) oraz obrazki. Każdy z nich trochę się od siebie różni, przykładowo obrazki to tylko tytuł i pole na załadowanie pliku, natomiast wpis to tytuł, zajawka i treść główna. Dzięki mechanizmowi obsługi content types, jestem w stanie stworzyć dowolny rodzaj posta, na przykład galerię obrazów czy co mi przyjdzie do głowy.

Wady

  • Niepopularny - Mała popularność == mało tutoriali dla zielonych. Innymi słowy Twój problem - Twoja głowa. Dlatego nie polecam bolta osobom które nie mają zacięcia programistycznego.
  • Mała ilość wtyczek - Bolt podobnie jak Wordpress posiada mechanizm wtyczek jednak ich zbiór póki co jest dosyć ubogi, patrz wada numer 1.
  • Zrobiony dla programistów - Wordpress był kierowany do zwykłego człowieka, dzięku temu pozyskał sobie szczególną nienawiść programistów. Bolt z drugiej strony był stworzony przez programistów dla programistów. Czyli jak się zna trochę na kodowaniu można robić cuda, jak nie to samodzielnie nie postawisz na tym strony. No i jeszcze programiści mają specyficzne podejście do jakości i łatwości w obsłudze ;)

Bolt sprawdza się u mnie znakomicie, ale mam pewien niedosty związany właśnie z popularnością (a raczej brakiem) tego systemu. I mimo, że codziennie odkrywam w nim coś nowego, to jednak chciałabym czasem pogadać sobie z innym blogerem, który z niego korzysta. Znajdzie się taki ktoś ?:)


NieprzyzwoityNerd.pl to najprawdopodobniej najlepsza strona o nieprzyzwoitym nerdowaniu.


nieprzyzwoity nerd

Pośród ogrodu siedzi ta królewska para...

...wait what? Nie ogrodu ale sofy (softu) i nie siedzi ale doskonale się bawi. Choć ich gry i zabawy nieco odstają od tego, co normalnie rozumiemy pod kategorią rozrywka.

Czymże zatem tak się zajmują? Programowaniem oczywiście, które w zasadzie jest czynnością bardzo kreatywną. To taki miks pracy detektywa,  architekta, artysty i tłumacza. Tym nie można się znudzić, zwłaszcza gdy nadchodzi ten satysfakcjonujący moment kiedy uruchamiamy program i on działa!

Ale nie samym programowaniem żyje ta para. Jest jeszcze film, teatr, kultura, nowinki techniczne, gry... i inne nieprzyzwoicie przyjemne przyjemności.

To wszystko znajdziecie na tym blogu.
Zapraszamy

Ania i Kris.

nieprzyzwoitka.pl logo

Nieprzyzwoitka.pl

Nieprzyzwoitka.pl - blog o seksie i związkach oraz innych nieprzyzwocie przyjemnych przyjemnościach

nieprzyzwoitynerd.pl logo

NieprzyzwoitaKuchnia.pl

Blog z nieprzyzwoicie pysznymi przepisami dla leniwych... i nie tylko.

Szukaj